Już ponad cztery lata trwa agresja Rosji przeciwko Ukrainie, co wpływa nie tylko na sytuację w dotkniętym wojną kraju, ale i na architekturę regionalnego oraz światowego bezpieczeństwa. Co ważne podkreślenia, międzynarodowa konferencja, zorganizowana przez Instytut Demokratyzacji i Rozwoju z Czerniowców, zebrała wspólnie naukowców, politycznych ekspertów, wolontariuszy i dziennikarzy w Kramatorsku na Donbasie, gdzie odgłos konfliktu zbrojnego zapoczątkowanego w 2014 roku jest wciąż odczuwalny – pisze Pawło Lodyn z  portalu Obserwator Międzynarodowy.

Polska jest niestety ograniczona w środkach, jednak zawsze próbuje lobbować i wspierać Ukrainę wśród swoich sojuszników” – powiedział dyrektor Instytutu Rybarskiego, Mateusz Patej. Możliwość bezpośredniej pomocy wojskowej ograniczać się może jednak tylko do warunków Traktatu Waszyngtońskiego, a Polska jest członkiem NATO, a także do wykorzystania LITPOLUKRBRIG, działającej pod mandatem ONZ. Jednocześnie analityk wyraził nadzieję na „zmiękczenie” prawa polskiego dla możliwości uczestnictwa polskich ochotników na stronie Ukrainy w konflikcie na Wschodzie. Redaktor portalu polukr.net, Dariusz Materniak, konstatował, że problem Ukrainy, niestety, jest mało aktualnym dla państw na zachód od Niemiec, które nigdy nie zderzały się w swojej historii z rosyjskim panowaniem i dominacją. Materniak uważa, że dobrym instrumentem podwyższenia zainteresowania audytoriów krajów świata Zachodu  mogą być choćby pokazy filmów, które naocznie pokazują wojnę na Donbasie.

Politolog Dmytro Lewuś analizował „prawa” tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej w odniesieniu do mediów, organizacji religijnych itp., które w swojej treści powtarzają rosyjskie, a to świadczy o niesamodzielności i znajdowaniu się republik separatystycznych pod kontrolą Moskwy. Profesor Czerniowieckiego Uniwersytetu im. Jurija Fedkowycza, Serhij Feduniak, podkreślił, że po zimnej wojnie Zachód został hegemonem i przy nieobecności poważnego przeciwnika jakim był wcześniej ZSRR rozluźnił się. Jednocześnie, wskazywał Feduniak, współczesna rosyjska agresja udowodniła krach istniejącego systemu nieformalnych porozumień, choć i sprzyjała konsolidowaniu Zachodu.

Stosunki ukraińsko-białoruskie w kontekście rosyjskiej agresji na Donbasie

Lider Białoruskiej Partii Wolności, Siarhiej Wysockij, zauważył, że liczne akcje publiczne, w szczególności przeprowadzenie kozackich pochodów i marszów, działalność ponad setki rosyjskich centrów i 28 militarnych organizacji skierowanych dla młodzieży świadczą dziś o aktywizacji „rosyjskiego świata” na Białorusi. Ponadto, zwiększają się zagrożenia hybrydowe bezpośrednio ze strony Rosji, o czym świadczy uprowadzenie Ukraińca Pawła Hryba z terytorium Białorusi przez rosyjskie FSB, operacje dezinformacyjne rosyjskiego biura informacyjnego TASS, a także nominacja ambasadorem Rosji w Białorusi Mychajła Babicza. „Rosyjskiej wojskowej bazy w Białorusi nie będzie 99% dokąd prezydentem jest Łukaszenko” – powiedział podczas obrad dziennikarz Telewizji Biełsat, Zmicier Mickiewicz. Jego zdaniem, obecność wystarczających sił wojskowych w Kaliningradzie i na okupowanym Krymie odrzuca potrzebę Rosji posiadania bazy wojskowej na Białorusi.

Z ostatnich oświadczeń prezydenta Łukaszenki w Iwancewiczach i istnienia wspólnych rakietowych programów z Chinami wynikać może, że Białoruś dąży do tego, aby jej wojskowy kompleks nie był połączony z rosyjskim komponentem. Ekspert Ukraińskiego Instytutu Przyszłości, Ihor Тyszkewicz, przeanalizował z kolei ewolucję rozwoju rosyjsko-białoruskich stosunków, które tworzyły się na zasadzie pewnej wymiany: Rosja ekonomicznie równoważyła rynek białoruski, zaś Białoruś w zamian nie zbliżała się do Stanów Zjednoczonych i UE. Dziś otwierają się możliwości dla pogłębienia ukraiński-białoruskich stosunków, w szczególności w zakresie przerobu ropy naftowej, transportowania towarów po Dnieprze oraz współpracy w sferze kompleksu wojskowo-przemysłowego. Nie aż tak optymistyczny był w swoich ocenach socjolog Dmytro Gromakow, który uważał, że Białoruś przebywa dziś w „miękkiej okupacji” Rosji. Integracji ze wschodnim sąsiadem nie można wykluczyć, a głośne zatrzymania obywateli ukraińskich na Białorusi stwarzają również poważny problem dla Kijowa ze strony Mińska.

Co dalej z Donbasem?

Dyrektor regionalnego oddziału Narodowego Instytutu Badań Strategicznych (Dnipro), Ołeksij Jiżak, zastanawiał się w przedmiocie możliwości powołania i funkcjonowania misji policyjnej ONZ na Donbasie. Przewodnicząca organizacji pozarządowej „Beregynia”, Alla Makukh, i przewodniczący organizacji pozarządowej „Czarny tulipan” (grupa ekshumacyjna), Andrij Biżko, opowiedzieli o doświadczeniach swoich organizacji: poszukiwaniu i powrocie ukraińskich jeńców wojennych z terytorium okupowanego Donbasu i Rosji, a także identyfikacji oraz pochowania wojskowych, poległych podczas rosyjsko-ukraińskiej wojny. Pracujący na froncie wolontariusze podkreślali natomiast znaczące ograniczenie możliwości takiej działalności, zwłaszcza w porównaniu do okresu początku konfliktu zbrojnego, a także pogorszenia współpracy ze strony Ministerstwa Obrony i ukraińskich państwowych instytucji. Wskazano również na nieskuteczność międzynarodowych organizacji, których prorosyjscy separatyści często nie dopuszczają na swoje terytorium. W celu polepszenia procesu powrotu wojskowych z niewoli zaproponowano włączyć w tą działalność Ogólnoukraińskiej Rady Kościołów i stworzenie mapy online wszystkich zaginionych.

Uczestnicy bojowych działań na Donbasie – Jana Kazakowa, Roman Korszak i Ołeksij Beszula – podzielili się swoją wizją możliwej strategii i taktyki Ukrainy w wojnie. Uczestnicy konferencji z Armenii opowiedzieli o stanie ormiańskiej społeczności żyjącej na Ukrainie, polityce Rosji co do Kaukazu, a także o perspektywach ukraińsko-ormiańskich stosunków w kontekście rosyjskiej agresji na postsowieckim obszarze. Politołog Ołeh Lisnyj przeanalizował proces rusyfikacji w okupowanych rejonach Donbasu, aktywne wykorzystaniem dzieci przez bojowników w działaniach wojennych oraz w celu poszerzania propagandy militarnej, co jest rażącym naruszeniem międzynarodowych konwencji. Zastępca dziekana Wydziału Historycznego Donieckiego Uniwersytetu im. W. Stusa (Winnica), Maksym Prychnenko, podzielił się z kolei doświadczeniem funkcjonowania uniwersytetów przeniesionych z okupowanych terytoriów. Przewodni temat wydarzenia podsumował w swoim wystąpieniu Ołeh Biłous, przewodniczący Naukowego Informacyjno-Analitycznego Centrum NATO (Iwano-Frankiwsk).

Przeprowadzenie międzynarodowej konferencji w Kramatorsku pozwoliło na odnotowanie najważniejszych elementów wciąż trwającej wojny na Donbasie i jej wpływu na międzynarodową sytuację. Bez wątpienia, spotkania ekspertów są przydatne do poprawy istniejących i znalezienia nowych sposobów rozwiązania konfliktu, który obejmuje wiele sfer na różnych poziomach.

 Obserwator Międzynarodowy  wytopił  medialnym partnera wydarzenia 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here