Już czwarty rok z rzędu Jałtańskie Europejskie Forum (YES) odbywa się w Kijowie. Jeśli w pierwszym roku po anektowaniu Krymu mówienie na wzór starotestamentowych żydów – Do zobaczenia w przyszłym roku w Jerozolimie – było zabawne i miłe, to po 4 latach od okupacji Krymu to powiedzenie nabiera dramatycznego wydźwięku. Mam nadzieję, że Ukraina nie będzie czekać na powrót Krymu tak długo jak żydzi na powrót do Jeruzalem.

Mało kto pamięta, że parę lat temu na łamach The New York Times Viktor Pinchuk, organizator Forum Jałtańskiego i jeden z czołowych oligarchów, proponował dzierżawę Krymu jako sposób na rozwiązanie kwestii anektowania półwyspu.

Warto zaznaczyć, że od lat YES pozostaje jednym z najbardziej renomowanych spośród wszystkich politycznych konferencji, które odbywają się na Ukrainie, a jego poziom niczym nie ustępuje Forum Ekonomicznemu w Davos albo Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Jest to kolejny dowód na to, że jeżeli coś chcesz zrobić dobrze, to oddaj to w prywatne ręce.

Z racji obecnego umiejscowienia forum odwiedzili wszyscy politycy rządzący oraz przyszli kandydaci na prezydentów.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zdecydowanie i jednoznacznie wystąpił na rzecz proeuropejskiego kierunku Ukrainy. Premier Ukrainy Grosman, mimo złych warunków ekonomicznych, nie traci optymizmu.

Nieoficjalnie mówiło się o przygotowaniu osobnych ustaw w dziedzinie digitalizacji energii, przystosowania ukraińskich odpraw celnych do norm EU oraz wpisania przystąpienia
do NATO do konstytucji albo deklaracja tej tezy przez osobną ustawę.

W opinii ekspertów obecny stan ukraińskiej gospodarki oraz rozmowę z MFW warto traktować tak samo jak kryzys zadłużenia w Grecji w 2015 r. Faktycznie Ukraina liczy wyłącznie na pieniądze z zagranicy, gdyż publiczne finanse mogą zaspokoić tylko wewnętrzne potrzeby. Aby zmniejszyć zewnętrzne zadłużenie Ukraina musi zaciągać kolejne kredyty – najważniejsze,
że rząd i prezydent są tego świadomi. Można jednak odnieść wrażenie, że liczą oni na cud
i próbują sami siebie oszukiwać, bo nie chcą spełnić warunków stawianych przez MFW.

Grosman musi podpisać porozumienia z MFW w przeciwnym razie straci stanowisko, jeżeli Ukraina nie otrzyma pieniędzy od MFW – grozi bankructwo” – powiedział jeden uczestników forum.

Jednym z kuluarowych wątków forum był temat możliwej koalicji między Opozycyjnym Blokiem i Medwedczukiem z partii Za Zycie. Jeżeli latem ten temat był tylko plotką, to obecnie możemy stwierdzić, że sprawa zjednoczenia pogrobowców Partii Regionów wspólnie
z Medwedczukem (partia Za życie) jest faktem, a przynajmniej tak mówią osoby z otoczenia deputowanego Lowoczkina. Do grudnia strony mają ustalić szczegóły – czy jeden kandydat będzie ubiegał się o prezydenturę, jaka liczba miejsc komu przypada w wyborach
do parlamentu, a także kto wprowadza swoich ludzi w wyborach samorządowych i w jakiej liczbie. Do kolacji wejdzie jeszcze parę fundacji i mniejszych partii. Medwedczukowi udało się usunąć Murajewa z partii Za życie. Plotkuje się, że Murajew jest obrażony i chce założyć własną partię albo telewizję. Najbardziej niezainteresowany zjednoczeniem wszystkich sil byłej Partii Regionów pod opieką Medwedczuka jest Achmetow, ale pewnie i jego przekonają.

Na forum ukraińskim śpiewak Swiatosław Wkarczuk nie zadeklarował startu w wyborach
na prezydenta, ale zapowiedział chęć działań w polityce. Obecność Bono i jego przemówienie o kompromisie w polityce i walce (w kontekście IRA) nabiera zupełnie innego znaczenia.

Warto podkreślić, że jednym z najbardziej udanych wystąpień było przemówienie Julii Tymoszenko, ona zawszy apelowało do faktów, na każde pytanie postawione przez prowadzącego.

Juri Lucenko, szef ukraińskiej generalnej prokuratury i osobisty przyjaciel prezydenta Poroszenki, podkreślił, że Ukraina boryka się problemem kadr – co utrudnia prowadzenie śledztwa, oraz to, że Ukraina jest bardzo zainteresowana pomocą USA w sprawie Lazerenki.

Jedynym niezmiennym symbolem spotkań organizowanych przez Pinczika jest innowacyjność, otwartość na osoby o szczególnych potrzebach, twórczość współczesnych artystów i zdolność zaproszenia ludzi z różnych obozów politycznych.

Eugeniusz Bilonozhko 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here