Inline pictures
Polska 22:17
Україна 23:17

SpoA�eczeA�stwo zdezintegrowane jako cel wojny dezinformacyjnej

fake-news-falszywe-informacje-wiadomosci-dezinformacja-1-1180x502.jpg

WokóA� definicji „wojny dezinformacyjnej”

SzybkoA�A� i intensywnoA�A� z jakA� Internet wkracza w A?ycie polityczne powoduje pojawianie siA� nowych terminów pojA�A� majA�cych opisywaA� caA�kiem nowe procesy i zjawiska. Terminy te jednak sA� czA�sto sA�abo doprecyzowane, nawzajem zachodzA� na siebie, co w powaA?nym stopniu utrudnia rozumienie tego co siA� istotnie wydarza.

Takimi terminami sA�  „wojna hybrydowa”, „wojna 3.0”, wojna informacyjna”, „cyber wojna” „A�rodki aktywne”, „cyberbezpieczeA�stwo”, „wojna propagandowa”, „cyberwojna”, „wojna psychologiczna”. SA� one produktem kultury masowej i znajdujA� uA?ytek w potocznym jA�zyku, zarazem jednak stajA� nazwami instytucji i organizacji, które w szerokim tego sA�owa znaczeniu zajmujA� siA� problematykA� uA?ytku, jaki czyni siA� z Internetu w A?yciu politycznym.

Termin „wojna hybrydowa” pojawiA� siA� szerzej w okresie aneksji Krymu. Sama aneksja byA�a nie tylko pogwaA�ceniem prawa miA�dzynarodowego, ale  byA�a to wojna bez wypowiedzenia wojny, prowadzona z pomocA� A?oA�nierzy w nieoznaczonych mundurach (nazwano ich w mediach „zielonymi ludzikami). To wA�aA�nie nadaA�o jej hybrydowy charakter. Tym niemniej dziaA�ania militarne okazywaA�y siA� czA�sto drugorzA�dna w porównaniu z  dziaA�aniami propagandowymi, w duA?ym stopniu wspomaganymi przez Internet. Tu równieA? miaA�o siA� do czynienia z „hybrydowoA�ciA�” w tym jednak znaczeniu, A?e istotnym komponentem byA�a „nieoznaczona” i sfaA�szowana informacja.

Informacja byA�a w tym sensie nieoznaczona, A?e trudno byA�o okreA�liA� jej A?ródA�o lub teA? podawano A?ródA�o fikcyjne. Celem byA�o wytworzenie w obiegu publicznym nie tylko narracji korzystnej dla agresora, ale w jeszcze wiA�kszym sparaliA?owanie opinii publicznej potencjalnych oponentów. Obserwacje tego typu zjawisk daA�o poczA�tek pojA�ciu „wojny informacyjnej”. Jej celem jest nie tyle przekazanie jakiejA� informacji, co psychologiczne urobienie oponenta, stA�d uA?ycie w tym kontekA�cie równieA? bardziej tradycyjnego pojA�cia „wojna psychologiczna”.

Natomiast kolejne ataki na infrastruktury informatyczne poszczególnych krajów przyczyniA�y siA� do zdefiniowania dziedziny jakA� powszechnie nazywa siA� juA? dzisiaj cyberbezpieczeA�stwem. Termin ten kieruje uwagA� przede wszystkim na kwestie zabezpieczeA� zagroA?enia przez moA?liwoA�A� wA�amaA� (karierA� robi sA�owo hacker) lub paraliA?u elektronicznej kontroli np. infrastruktury energetycznej. Na kwestie te zaczA�to kA�aA�A� coraz wiA�kszy nacisk.

Terminem „cyberbezpieczeA�stwo” obejmuje siA� czA�sto kwestie, które nazywane sA� juA? „wojnA� informacyjnA�”, a z kolei terminy „wojna propagandowa” i „wojna informacyjna” w wielu opracowaniach a zwA�aszcza w massmediach traktowane sA� niemal zamiennie. W ten sposób termin „cyberbezpieczeA�stwo” lub „cyberwojna” staje siA� czA�sto terminem nadrzA�dnym, co przyczynia siA� do pomijania istoty zjawiska, jakim jest „wojna informacyjna”.

To co zaczA�to definiowaA� jako „wojnA� informacyjnA�” zwiA�zane jest z uA?yciem skomplikowanej technologii, to jednak nie one sA� najistotniejsze. UpraszczajA�c moA?na powiedzieA�, A?e ”wojna informacyjna” bliA?sza jest temu co nazywa siA� „propagandA�” (wojnie propagandowej) niA? temu co nazywa siA� informatykA�. Zwraca siA� jednak uwagA�, A?e to co jest celem wojny informacyjnA� róA?ni siA� od tego, co tradycyjnie byA�o celem nazywano propagandy. Owa tradycyjna propaganda miaA�a odniesienie w okreA�lonej ideologii i byA�a otwarcie gA�oszona. W centrum zjawiska, jakie nazywa siA� wojnA� informacyjnA�, jest zaA� celowo faA�szywa (zmyA�lona) informacja („fake news)  i jej celem nie jest przekonanie kogoA� do jakiegoA� poglA�du, lecz zdezorientowanie. Nie polega ona na jednoznacznym ukierunkowaniu informacji, lecz czA�sto „wklejanie” w obieg publicznych informacji sprzecznych. [1] StA�d wydaje siA� uzasadnione mówienie nie tyle o wojnie informacyjnej co o „wojnie dezinformacyjnej”.

WA�aA�ciwe uA?ycie pojA�A� jest nie tylko kwestiA� akademickA�, ale jak najbardziej pomaga w praktycznych dziaA�aniach.

Termin „wojna hybrydowa” wydaje siA� najwA�aA�ciwsze wtedy, gdy dochodzi do bezpoA�redniego uA?ycia siA�y militarnej. Termin „cyberbezpieczeA�stwo” wydaje siA� byA� najlepiej zastosowanym, gdy chodzi o kwestie technologiczne. Zdanie sobie sprawA� z wzglA�dnej odrA�bnoA�ci kwestii „wojny dezinformacyjnej” wydaje siA� istotne dla odpowiednich rekomendacji i planowania odpowiednich dziaA�aA�.

Problem polega na tym, A?e wojna informacyjna jest asymetryczna. PaA�stwa demokratyczne cechuje jawnoA�A� dziaA�aA� i zwiA�zana z tym koniecznoA�A� przestrzegania okreA�lonych reguA�. Wojna informacyjna prowadzona niejawnie i zwiA�zana jest z A�amaniem elementarnych zasad. Dlatego wA�aA�ciwe jest uA?ycie terminu wojna dezinformacyjna, bowiem prowadziA� jA� moA?e jedynie jedna strona, dla której moA?liwe jest i jest zdecydowana na A�amanie podstawowych zasad wspóA�A?ycia miA�dzynarodowego.

Otwarte i demokratyczne spoA�eczeA�stwa, które takie zasady uznajA� i chcA� je podtrzymaA�, nie mogA� posA�ugiwaA� siA� dezinformacjA�. Sytuacja jest wiA�c z gruntu asymetryczna. Dlatego nazwa wojna propagandowa (czy informacyjna) jest mylA�ca, bowiem wojnA�, w której broniA� jest dezinformacja na szerokA� skalA� moA?e prowadziA� tylko jedna strona, gdy tymczasem atakowany wynaleA?A� musi inne, skuteczne A�rodki przeciwdziaA�ania.

Wojna dezinformacyjna prowadzona w takiej formie jak dzisiaj i na takA� skalA� moA?liwa jest dziA�ki upowszechnieniu siA� Internetu (odzwierciedleniem tego jest m.in. termin „wojna 3.0”), stanowiA�cego czynnik przeA�omu cywilizacyjnego z jakim mamy do czynienia. To sugeruje radykalnA� nowoA�A� tego, co siA� dzieje na naszych oczach. NaleA?y jednak koniecznie zwróciA� uwagA�, A?e „wojna dezinformacyjna” jest tylko jednA� z metod prowadzenia wojny w caA�ej ogólnoA�ci. Dla zrozumienia dziaA�aA� Kremla konieczne jest wiA�c zarówno zobaczenie specyfiki i innowacyjnoA�ci  dziaA�aA� prowadzonej metodami wojny dezinformacyjnej (oczywiA�cie prowadzA� teA? jA� i inne kraje o autorytarnym systemie rzA�dzenia), ale zobaczyA� teA? kontynuacjA� dawniejszych metod zwiA�zanych z dziaA�alnoA�ciA� agenturalnA� róA?nego typu (szpiegostwa i agentury wpA�ywu) jak równieA? wszelkich A�rodków jakie nazywa siA� w moskiewskiej literaturze „A�rodkami aktywnymi” [2]. Tylko uwzglA�dnienie tych wszystkich czynników, w poA�A�czeniu z wiedzA� o przemianach moskiewskiej polityki, daA� moA?e peA�niejszy obraz. Tym mniej wydzielenie  dziedziny jakA� jest „wojna dezinformacyjna” i powiA�zania jej z badaniami nad psychosocjologiA� bardziej niA? zagadnieniami technologicznymi jest konieczne dla bardziej szczegóA�owej analizy mogA�cej byA� przesA�ankA� do skutecznych rekomendacji.[3]

Socjologia wojny dezinformacyjnej Wojna dezinformacyjna i populizm

Populizm to nie tylko demagogiczne obietnice polityków, dotyczA�ce poprawy bytu materialnego. Taki populizm wypada nazwaA� „ekonomicznym”. Populizm zwiA�zany jest takA?e z podpowiadaniem i przyjmowaniem uproszczonych i prostackich rozwiA�zaA� skomplikowanych problemów spoA�ecznych, gospodarczych i politycznych. MoA?na go nazwaA� populizmem opinii. Dobrego przykA�adu dostarcza George Bannon, który opowiada siA� za wojnA� z Chinami, co jego zdaniem jest rozwiA�zaniem dla trudnoA�ci, jakie przeA?ywa Ameryka w stosunkach gospodarczych z tym krajem.

NaturalnA� skA�onnoA�A� do populizmu majA� ugrupowania skrajne i ekstremistyczne, czego przyczynA� jest m.in. chA�A� zwrócenia na siebie uwagi. KaA?dy populizm bardzo przypomina reklamy typu „cudowna recepta – stracisz 20 kg w ciA�gu miesiA�ca”, albo „nauka jA�zyka – w dwa tygodnie”.  Takie uproszczone recepty na uzyskanie czegoA� w A?yciu lub pozbyciu siA� jakiA� problemów to podstawowa cecha populizmów.

RozróA?nienie populizmu ekonomicznego i populizmu opinii pozwala jednak na istotnA� obserwacjA�. Populizm uwaA?a siA� czA�sto za demagogicznA� obietnicA� zA�oA?onA� przez sprytnych i cynicznych politykom ogA�upiaA�ym i prymitywnym masom. Badania opinii publicznej wykazujA�, A?e na populistyczne ekonomiczne obietnice A�atwiej  reagujA� osoby z gorszym wyksztaA�ceniem i w gorszej sytuacji ekonomicznej. Populizm wydaje siA� zA�oA?onA� grA� miA�dzy tymi, którzy majA� lepiej i tymi, którzy majA� gorzej.  Populizm w nieuchronny dzieli spoA�eczeA�stwo na elity i „wykorzystywanA�” przez te elity wiA�kszoA�A� (lud, my-spoA�eczeA�stwo, naród itd.). WywoA�ywania takiego konfliktu moA?e byA� bardziej lub mniej planowane, ale pojawienie siA� takiego konfliktu rysuje siA� jako niemal nieuchronny produkt populizmu. Populizmy stanowi o niemal  odwiecznym dylemacie filozofii politycznej. Z jednej strony jest dA�A?enia, by w procesie politycznym braA�a udziaA� jak najwiA�ksza czA�A�A� spoA�eczeA�stwa. Z drugiej strony jest obawa, A?e masA� ludzkA� moA?na A�atwo manipulowaA� i wiA�kszoA�A� skA�onna jest impulsywnych i nieprzemyA�lanych decyzji.  Jest to przedmiotem refleksji zarówno w myA�li europejskiej od czasów Sokratesa, Platona i Arystotelesa jak i myA�li chiA�skiej w taoizmie i konfucjanizmie.

Populizm ekonomiczny [populizm obietnicy] naleA?y jednak odróA?niA� od populizmu opinii. Analiza tego typu populizmu przypisuje wszystkim czA�onkom danego spoA�eczeA�stwa potrzebA� rozumienia otaczajA�cego ich A�wiata w szczególnoA�ci A�wiata spoA�ecznego. Dotyczy to chA�ci uczestnictwa w A?yciu politycznym a takA?e chA�ci udziaA�u we wA�adzy (jako sposobem panowania nad wA�asnym losem). Brak „opanowania” przestrzeni spoA�ecznej skutkowaA� moA?e biernoA�ciA� i apolitycznoA�ciA�, na którA� skarA?A� siA� zwolennicy otwartego spoA�eczeA�stwa. NaleA?y jednak zastanowiA� siA� na ile biernoA�A� i apolitycznoA�A� jest jedynie pozorna, skoro wA�aA�nie populiA�ci zdolni sA� do rozniecenia spoA�ecznej mobilizacji. Stwierdzenie, A?e czyniA� to z pomocA� demagogicznej obietnicy, wydaje siA� jaskrawie niewystarczajA�ce, nawet jeA�li rozdawanie „prezentów” jest dostatecznym wyjaA�nieniem poparcia wyborczego dla jakiejA� populistycznej partii. [4] CzyniA� to raczej z pomocA� populistycznej podpowiedzi – objaA�niajA� A�wiat w uproszczony ale czytelny i A�atwy do zrozumienia sposób. OdwoA�ujA� siA� przy tym do swoistego uniwersalizmu, co dodatkowo stwarzaA� ma wraA?enie, A?e uczestniczyA� siA�  w szerszej  wspólnocie (nawet jeA�li ogranicza siA� ona do jednego narodu).

Nowym tA�em populizmu, zjawiska powszechnie wystA�pujA�cego w przeszA�oA�ci, sA� dzisiaj szalenie intensywne przemiany cywilizacyjne. Z jednej strony cywilizacja wspóA�czesna wytwarza anonimowoA�A�  (zwiA�zanA� m.in. z rozpadem tradycyjnej obyczajowoA�ci oraz rozpadem historycznie uksztaA�towanych maA�ych wspólnot).  Prowokuje to  pragnienie toA?samoA�ci, a te budowane sA� przez powiA�zania spoA�eczne.

Z drugiej zaA� strony rewolucja Internetu (chodzi w przewaA?ajA�cej mierze o tzw. media spoA�ecznoA�ciowe) umoA?liwia komunikacjA� z innymi na nie spotykanA� dotychczas skalA�. UmoA?liwia to aktywny udziaA� w pozalokalnym A?yciu spoA�ecznym i politycznym bez porównania wiA�kszej czA�A�ci spoA�eczeA�stwa niA? byA�o to dotychczas moA?liwe.

Ten zintensyfikowany i poszerzony udziaA� jednostek w komunikacji powszechnej wiA�A?e siA� zarówno z wiA�kszym dostA�pem do informacji jak i – co szczególnie istotne – ma charakter interakcyjny. KaA?dy uczestnik sieci moA?e np.: uczyniA� ze swojej strony FB rodzaj gazety poprzez zwykA�A� funkcjA� udostA�pniania, a takA?e staA� siA� komentatorem nie tylko wydarzeA� politycznych, ale takA?e wiadomoA�ci z szerokiego zakresu zagadnieA� (np.: skutecznoA�ci szczepieA�, mimo A?e nie jest lekarzem).

 

Atak na legitymizacjA� demokracji zachodniego typu

 SpoA�eczeA�stwa demokratyczne zachodniego typu zorganizowane sA� wokóA� pluralistycznego i symbolicznego centrum (schemat nr 1), w którym reprezentowane sA� poszczególne segmenty (warstwy) spoA�eczeA�stwa, co umoA?liwia dialog spoA�eczny i negocjacje ich interesów. Centrum to posiada legitymizacjA� zwiA�zanA� jest z szerokim rozumieniem takich zasad jak trójpodziaA� wA�adz, regulacyjny charakter konstytucji, odpowiednio wysoki stopieA� zaufania spoA�ecznego czy instytucjonalizacja nieskrA�powanego dialogu i aktywnoA�ci obywatelskiej  opartej o wolnoA�A� sA�owa i ekspresji.

Legitymizacja ta, uznawana przez wiA�kszoA�A� spoA�eczeA�stwa, nie jest jednak równie intensywna w caA�ym spoA�eczeA�stwie i istniejA� w nim krA�gi, w których traktowana jest ona z mniejszA� lub wiA�ksza obojA�tnoA�ciA� lub negowana na róA?nego typu marginesach spoA�ecznych i politycznych.

NaleA?y teA? zauwaA?yA�, A?e owa legitymizacja zakA�ada powszechnA� zdolnoA�A� racjonalnego wyboru (czego szczególnym wypadkiem jest zasada racjonalnego wyboru w teoriach gospodarki rynkowej).

Prowadzenie wojny dezinformacyjnej zakA�ada, A?e takA� konstrukcjA� legitymizacji moA?na w zasadniczy sposób naruszyA� z zewnA�trz i w ten sposób doprowadziA� do „dezintegracji” [5] spoA�eczeA�stwa typu zachodniego.

ZaA�oA?eniem socjologii wojny dezinformacyjnej jest, A?e spoA�eczeA�stwo moA?e byA� pozbawione centrum, A?e wzmóc moA?na irracjonalizm, A?e moA?na stworzyA� warunki, w których dialog i negocjacje miedzy poszczególnymi segmentami spoA�eczeA�stwa sA� utrudnione,   A?e moA?na wtrA�ciA� spoA�eczeA�stwo w stan, w którym A?ycie spoA�eczne przybiera chaotyczne formy umoA?liwiajA�ce uA?ycie przemocy.

ProwadziA� ma do tego zakwestionowanie wiarygodnoA�ci elit, wspieranie irracjonalizmu racjonalnego wyboru i dA�A?enie do obniA?enia stopnia zaufania spoA�ecznego, dezorganizowanie debat publicznych. [6]

Zakwestionowanie wiarygodnoA�ci elit

                IstotnA� metodA� ataku na legitymizm demokracji jest przeciwstawianie elit reszcie spoA�eczeA�stwa. Termin „elita” jest w socjologii terminem maA�o wyrazistym i nieostrym. W oczywisty sposób kaA?da wspólnota polityczna  wytwarza hierarchiA� wA�adzy, co pozwala na mówienie o zjawisku elity. Zagadnienie to dyskutowane jest w filozofii polityki niemal od samego jej poczA�tku i towarzyszy wszelkiej refleksji nad naturA� wA�adzy i spoA�eczeA�stwa.

W dziaA�aniach WD termin elita zostaje zmitologizowany.  „Oni-elity” przeciwstawianie jest „my-zwykli ludzie”.  Elity majA� byA� skorumpowane, oderwane od spoA�eczeA�stwa, niezdolne do rozumienia potrzeb i problemów wiA�kszoA�ci a takA?e skA�ócone i zajA�te sobA�, niezdolne w istocie do rzA�dzenia. Elity podtrzymujA� „system”, który trzeba zmieniA�. Taka krytyka elit odwoA�uje siA� do potocznego  resentymentu, rozpowszechnionej spoA�ecznej zawiA�ci, pobudzanie spoA�ecznej frustracji.[7]

NaleA?y teA? zwróciA� uwagA�, A?e takie dezawuowanie elit nie A�A�czy siA� z A?adnA� alternatywnA� wizjA� ustroju spoA�ecznego, choA� widoczny jest tu A�lad dawnej marksistowsko-bolszewickiej ataków na „burA?uazjA�”, wA�adzA� miA�dzynarodowego kapitaA�u, „kapitalistów” itd. Dawna propaganda komunistyczna mówiA�a o koniecznoA�ci zastA�pienia krzywdzA�cej masy systemu wA�adzy, ustrojem komunistycznym. Wojna dezinformacyjna prowadzona przez MoskwA� nie stawia sobie takiego celu, poniewaA? nie dysponuje A?adnA� wizjA� ustrojowA� mogA�cA� mieA� pretensje do uniwersalizmu i majA�cA� silne zaplecze intelektualne. Celem jest jedynie dezintegracja spoA�eczeA�stw zachodnich majA�ca utorowaA� drogA� neoimperialnej polityce Moskwy, choA� jako poA?A�danA� przez MoskwA� alternatywA� moA?e byA� wpA�ywanie na ksztaA�towanie siA�  elity zA�oA?onych z ulegA�ych Moskwie polityków lub najzwyczajniej bA�dA�cymi jej agentami.[8]

ObniA?enia stopnia zaufania spoA�ecznego i animowanie irracjonalizmu

Demokracja zachodniego typu wspiera siA� nie tylko na swoich instytucjach ale takA?e na stosunkowo wysokim poziomie zaufania spoA�ecznego. MiA�dzy innymi dziA�ki temu konflikty spoA�eczne rozwiA�zywane byA� mogA� w drodze negocjacji, a dialog zastA�puje uA?ycie przemocy lub jednostronnego narzucania wA�asnej woli. DziA�ki temu tworzona jest teA? spoA�eczna przestrzeA� dajA�ca jednostkom swobodA� dziaA�ania i poczucie wolnoA�ci. ObniA?enie poczucia zaufania prowadzi do brutalizacji nie tylko w wymiarze politycznym alei  w codziennym A?yciu jednostek.

Zakwestionowanie wiarygodnoA�ci massmediów np. poprzez szerzenie przekonania, A?e nieustannie media coA� ukrywajA� narusza w istotny sposób nie tylko zaufanie do mediów, ale takA?e ogólnospoA�eczne zaufanie. Dobrym przykA�adem sA� dziaA�ania jakie nastA�piA�y po wypadku sylwestra 2015 roku w Kolonii, których obrazem byA�y  akty molestowania kobiet przez uchodA?ców. W jakim stopniu byA�a to zorganizowania prowokacja pozostaje do dzisiaj pytaniem otwartym. Wydaje siA� jednak, A?e nie mniej istotny od samego wydarzenia, byA�o szerzenie przekonania, A?e media niemieckie A�wiadomie ukrywajA� o nim prawdA�. Zaufanie do gA�ównych mediów informacyjnych, oparte zarazem o krytyczny do nich stosunek i A�wiadomoA�A� ich pluralizmu,  stanowi jeden z gA�ównych kolumn, na których wspiera siA� otwarte spoA�eczeA�stwo demokratyczne. ChoA� panuje powszechne przekonanie, A?e massmedia nie mogA� byA� w peA�ni obiektywne, ich wiarygodnoA�A� opiera siA� na przekonaniu, A?e dopuszczajA� siA� one A�wiadomego kA�amstwa. [9]

PoprawnoA�A� polityczna prezentowana jest jako rodzaj cenzury. NiepoprawnoA�A� polityczna, czyli zezwolenie ma gA�oszenie kaA?dej bredni, prezentowanie jako wyraz uzasadnionego buntu.

Wojna dezinformacyjna prowadzona jest przy zaA�oA?eniu, A?e zarówno zbiorowoA�A� jak i jednostki podatne sA� na daleko idA�cy irracjonalizm, który moA?na pobudziA� i którym moA?na manipulowaA�.

Irracjonalizm dobrze komponuje siA� z kA�amstwem, teoriami spiskowymi czy ogólniej z pozbawionymi jakichkolwiek solidnych podstaw narracjami dotyczA�cymi A?ycia spoA�ecznego czy politycznego. Internet pozwala na prezentacjA� wszelkiego typu fantazji, które na koniec okazujA� jednak politycznie ukierunkowane. [10]

Chaotyzacja debaty publicznej i potoczny A�wiatopoglA�d resentymentu

DziaA�ania WD starajA� siA� o wpA�yw na  radykalizacji publicznych debat i ich emocjonalizacje. Celem jest wzmocnienie wszelkiego typu antagonizmów, co jest sA� zaprzeczeniem i A�amaniem reguA� debaty publicznej, której celem  perswazja i przekonywanie oraz dA�A?enie do uzgodnieA� i kompromisu. UA?yteczny dla dziaA�aA� WD mogA� byA� zarówno skA�onnoA�ci  autorytarne, tradycjonalizm, radykalizm lewicowy czy silniejsze niezadowolenie spoA�eczne w jakiekolwiek dziedzinie.

Wydaje siA� jednak, A?e socjotechnika dziaA�aA� WD wspiera siA� manipulowaniem  najbardziej potocznymi  opiniami takimi jak „wszyscy politycy sA� skorumpowani”, „media kA�amiA�” „rzA�dzA�cy oderwani sA� od spoA�eczeA�stwa”.    SA� to wszystko opinie trywialne i obiegowe, które pojawiajA� w sieciach spoA�ecznoA�ciowych niezaleA?nie od jakichkolwiek dziaA�aA� „wd”. Masowa interaktywna partycypacja, jakA� dopuszcza przestrzeA� komunikacyjna tworzona przez Internet, dopuszcza takie  opinie i czyni je osA�dem rzeczywistoA�ci postrzeganym jako wiA�kszoA�ciowy. DziaA�ania WD starajA� siA� jedynie o wzmocnienie tej tendencji i ukierunkowanie ich politycznie.

StA�d kierunki dziaA�aA� WD wydawaA� siA� mogA� wewnA�trznie sprzeczne, to jednak taki sposób dziaA�ania wcale nie jest dysfunkcjonalny wobec stawianych sobie celów. MoA?na np. wzniecaA� histeryczne nastroje antyrosyjskie po to, aby nastA�pnie zwalczaA� rusofobiA�. W ten sposób czyni siA� wszelkA� krytykA� dziaA�aA� Kremla czymA� podejrzanym lub naiwnym.

 

Asrodki aktywne i agentura wpA�ywu

                Opisu „wd” nie moA?na ograniczaA� do analizy dziaA�aA� w samym tylko Internecie i sieciach spoA�ecznoA�ciowy. Wojna dezinformacyjna jest moA?liwa w formie, z jakA� mamy z niA� do czynienia, jedynie dziA�ki Internetowi, dajA�cemu dostA�p do niemal caA�ego spoA�eczeA�stwa bez ponoszenia nadmiernie wysokich kosztów. Nie oznacza to jednak, A?e wojnie dezinformacyjnej nie towarzyszA� inne dziaA�ania, na ogóA� znane i stosowane juA? wczeA�niej, takie jak pozyskiwanie agentura wpA�ywu, przekupstwo, szantaA?, zorganizowana prowokacja czy szpiegostwo.

W rosyjskiej literaturze przedmiotu, bA�dA�cej czA�sto podrA�cznikami czy teA? instruktarzem WD, obecne jest pojA�cie A�rodków aktywnych. Oznacza to koncentracjA� wszystkich dostA�pnych narzA�dzi do realizacji jakiegoA� celu. [11] [12]

PrzykA�adem tego moA?e byA�  silne wsparcie jakie Moskwa udziela AfD z pomocA� szalenie zróA?nicowanych A�rodków, wzniecanie histerii antyuchodzczej w niektórych krajach, czy teA? napA�dzenie konfliktów miA�dzy poszczególnymi krajami (np.: miA�dzy PolskA� i UkrainA�, czy w ostatnim okresie miA�dzy PolskA� a Niemcami).

AsymetrycznoA�A� wojny dezinformacyjnej

Wojna dezinformacyjnA� prowadzonA� jest przeciw Zachodowi i paA�stwom o ustroju demokratycznym. Jest ona pod wieloma wzglA�dami asymetryczna. Jednym z przejawów tej asymetrii jest fakt, A?e paA�stwo jakie takA� wojnA� prowadzi ma charakter wysoce scentralizowany i dA�A?y do tego by maksymalnie uspójniA� swojA� legitymizacjA�.  Celem jest dezintegracja legitymizacji oponenta (wroga). Metody „WD”, polegajA�ce w duA?ym stopniu na kA�amstwie i prowokacji, nie mogA�y by byA� podejmowane w takiej skali przez paA�stwo demokratyczne zachodniego typu z powodu stopnia spoA�ecznej kontroli wA�adzy i wzglA�dnA� przejrzystoA�A� jej dziaA�aA�.

Prowadzenie wojny deziformacyjnej na szerokA� skalA� przez agendy demokratycznego rzA�du uznane byA� musiaA�o za zA�amanie podstawowych zasad paA�stwa. RzA�dy dyktatorskie nie majA� A?adnych ograniczeA� zwiA�zanej z politykA� wewnA�trznA� w prowadzeniu wojny dezinformacyjnej. [13] [14]

Wojna dezinformacyjna, hybrydowa i stan wojny

SzczegóA�owa analiza wojny dezinformacyjnej musi uwzglA�dniA� jej specyfikA� w porównaniu  dziaA�aniami tradycyjnej propagandy itd. Tym mniej trzeba sobie zdawaA� sprawA�, A?e wojna dezinformacyjna jest jednA� z form wojny hybrydowej. Jest prowadzeniem wojny bez jej wypowiadania. InnA� formA� wojny hybrydowej jest uA?ycie nieoznakowych A?oA�nierzy, co jest bliA?sze tradycyjnemu sposobowi prowadzenia wojny. PrzynaleA?noA�A� A?oA�nierzy A�atwiej jest teA? zidentyfikowaA�. Wojna dezinformacyjna posA�uguje siA� w duA?ym stopniu nieoznakowanA� dezinformacjA�, której A?ródA�o i autorstwo jest nader trudne do identyfikacji.

Wojna dezinformacyjna staje siA� w ten sposób istotnym czynnikiem polityki miA�dzynarodowej, stajA�c siA� narzA�dziem tylko jednej strony.  PaA�stwo, które prowadzi wojnA� dezinformacyjnA� przeciw innemu paA�stwu winno byA� okreA�lone jako paA�stwo wrogie. OkreA�lenie takie czy teA? dalej idA�ce uznanie jednak stanu wojny przez stronA� atakowanA� musiaA�oby mieA� powaA?ne konsekwencje miA�dzynarodowe. Te uwarunkowania powodujA�, A?e wojna dezinformacyjna prowadzona przez moA?e bez dostatecznie wyrazistej reakcji strony atakowanej. Brak teA? jest miA�dzynarodowych konwencji i regulacji prawnych, jakie dotyczA� prowadzenia wojny tradycyjnej, gdzie stan wojny jest sytuacjA� jawnA�.

Raport zostaA� upubliczniony na konferencjA�  „Dezinformacja i wojna” 30 listopada 2017 roku, opiekA� merytorycznA� nad wydarzeniem sprwowaA� dr Kazimierz Wóycicki.               

Rekomendacje

  1. Stworzenie listy zA�ych praktyk medialnych, które pozwaA�aby w pewnym przybliA?eniu demaskowaA� publicznie dziaA�ania wojny deziformacyjnej.
  2. Wykluczanie z obiegu mediów prowadzA�cych dziaA�ania wojny dezinformacyjnej takich jak Russia Today czy Sputnik lub mediów innych krajów, które dziaA�ania takie by prowadziA�y.
  3. WspóA�praca miA�dzynarodowa w ramach Unii Europejskiej i tworzenie wspólnych zasad polityki medialnej. W szczególnoA�ci obowiA�zki mogA�a by wziA�A� na siebie Rada Europy
  4. Tworzenie prawodawstwa, które pozwalaA�oby na kontrolA� manipulacji w sieciach spoA�ecznoA�ciowych.
  5. MoA?na by teA? rozwaA?aA� wprowadzenie do prawa miA�dzynarodowego terminu „wojna informacyjna” co pozwalaA�oby na stwierdzenia wysokiego stanu napiA�cia miA�dzynarodowego bez deklarowania otwartej wojny.
  6. Koniecznym A�rodkiem przeciwdziaA�aniu wojnie dezinformacyjnej jest teA? szeroka edukacja szkolna i obywatelska. W szczególny sposób dotyczy to edukacji szkolnej. PoniewaA? nie ma A?adnego skutecznego sposobu kontroli nad informacjA�/dezinformacjA� jaka docieraA� moA?e do mA�odzieA?y, konieczne jest nauczanie z jakimi niebezpieczeA�stwami jest to zwiA�zane.

 

  • ?�?�?�N?N�???? ??.??., ???�?�N�?�??N�???? ??.??., ?sN�???�??N?: ?�??N?N???N? N????�N??�N� ????N�?, ????N??????� 2009.
  • ?Y?�N�N??�?? ??., ?Y??N�?�??N? ?�??N?N???N? ???� ?????�N�?????�. ?s???????� ???�N? N�?�N�, ??N�?? ??N?N�?�?�N�N?N? ?�???�N?N?, ????N??????� 2010.
  • ?�N?N�????N??????? ??., ????N?N�N????? ??., ?�?�??N�N�?� ?�N????�N� ?????????�!, ????N??????� 2010.
  • ?s?�?�??N�???? ?Y., ?�??N?N???N? – ???� ???�N? «????N�???�?�N???N�N�», ????N??????� 2008.
  • ?s?�?�?�N??????????? ??., ?�N???N?N�?�?� N�?�?�?????�N�N?N�????, ????N??????� 2008.
  • ?�?�?�N??????? ??., ?�N�?�?�???�N� ?�?? ?�??N?N???N? ?? ???�N�N?N?N??????? N???N?N�?�?, ????N??????� 2010.
  • ???�??N??????? ??., ?s?�?� ??N�??N�???? ???????�. 17 ???????????�?????? ???�???�??N�, ????N??????� 2017.
  • ??N�?????? ??., ???????� ?? ??N?N??�???�, ????N??????� 2010.
  • ?�??N?N???N? ?? ???�???�?�?�N??????? ?????�??N�?????�. ??????N�?� ??N�?�?????�?� ????N�N� ?�?�?� ??N�?�?????�, N�?�??. ?�N???N?N??????? ?�., ????N??????� 2015.
  • ?�?�?�N??????? ??., ?�??N?N???N? ???�N�?�?? ?�??N�???? ??N?N�??N�????. ?s?????�N� N?????N�?? ???�N�???????�?�N????????? ??N�?�???�N�?�?�N?N?N�???�?, ????N??????� 2015.
  • ?????�???????�N? ?????????� 2.0. ??N�N�?�N�?�????N? N�N?N?N??????? ?????�?�??N�, N???N?N�. ?�. ?�????????????, ????N??????� 2015.
  • ?�N?N�?�?????? ?�., ?�??N?N�??N?N?????-N???N�?�N�??N?N????� ??N�?�N�???????� ??N�?????�: ???????�N??? N???N�N�???�?????�, ???�N�??N�?? 2015.
  • ???�?????� ?�., ?�N�?�N�???????� ?�??N�?�N?N�N? ?�??N?N�N�: N?N�?????? ???�N? ?�??N�??????, ?s??N�?? 2017.
  • ???�?????� ?�., ?�N�?�N�???????� ??N�?????�: ?????�??N�?? N� ???�N�?�??????N�??, ???�N�??N�?? 2015.

 

[1] Dobrze opisuje to raport OSW na konkretnym przykA�adzie:   Rosja od poczA�tku traktowaA�a przygotowania do A�wiczeA� Zapad-2017 jako element z jednej strony zastraszenia opinii publicznej w krajach bezpoA�rednio graniczA�cych z BiaA�orusiA� i RosjA�, poprzez informacje przekazywane gA�ównie za pomocA� mediów biaA�oruskich lub ukraiA�skich. Z drugiej zaA� – stopniowo dezawuujA�c informacje o skali i charakterze zagroA?enia militarnego (przekazywane gA�ównie za pomocA� mediów biaA�oruskich lub ukraiA�skich) – pogA�A�bienia podziaA�ów pomiA�dzy „nowymi” i „starymi” czA�onkami Unii Europejskiej na fali rzekomej antyrosyjskiej histerii tych pierwszych https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2017-09-04/cwiczenia-zapad-2017-wojna-na-razie-informacyjna

[2] https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/punkt-widzenia/2017-05-30/srodki-aktywne-rosyjski-towar-eksportowy

[3] https://www.rand.org/pubs/testimonies/CT468.html

[4] Istnieje teA? zabieg, jakim jest kreowanie wroga. Poczucie bezpieczeA�stwa jest bardzo istotnA� ludzkA� potrzebA�. Budzenie zagroA?enia moA?e byA� istotnym narzA�dziem populizmu. NaleA?y jednak zwróciA� uwagA�, A?e polityka zagroA?enia jest albo samosprawdzajA�cA� zapowiedziA� (np. populiA�ci prowokujA� wojnA�) albo teA? ma ograniczone skutki, bowiem poczucie zagroA?enia trudno jest dA�uA?ej utrzymaA�, jeA�li nie jest ono realne. Kwestia wykorzystania lA�ku i zagroA?eA� przez populistów jest tutaj pominiA�ta z uwagi na koniecznoA�A� odpowiedniej skrótowoA�ci.

[5] PojA�cie „dezintegracji” jest szeroko uA?ywane w rosyjskiej literaturze poA�wiA�conej wojnie dezinformacyjnej, jako jeden z zasadniczych jej celów.

[6] http://www.spiegel.de/politik/ausland/russland-troll-unser-ziel-war-unruhen-in-den-usa-zu-provozieren-a-1173002.html

[7] WA�tki takie moA?e np.: przeA�ledziA� w rosyjskim wsparciu dla kampanii wyborczej Donalda Trumpa, który sam posA�ugiwaA� siA� takimi argumentami.

[8] Pozyskiwanie sobie wysoko postawionych polityków wysokimi apanaA?ami jest technologiA� politycznA� stosowanA� przez MoskwA�. PrzykA�adem jest b.kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder. Innym sposobem moA?e byA� zapowiedz wsparcia w wyborach, czego przykA�adem jest Marie Le Pen.

[9] SpoA�eczeA�stwa zachodnie miaA�y siA� rzekomo sprzeniewierzyA� tradycyjnym wartoA�ciom co dowodziA� majA� fakenews mówiA�ce o rzekomym uniewinnianiu przez sA�dy uchodA?ców gwaA�cA�cych kobiety Patrz: http://us11.campaign-archive2.com/?u=cd23226ada1699a77000eb60b&id=df2d65b2d6

[10] Dobrego przykA�adu dostarczajA�  strony zajmujA�ce  siA�  tzw. „WielkA� LechiA�”. Ma byA� rzekomo prapolsko- sA�owiaA�skie staroA?ytne mocarstwo,      o którym nic nie wiemy poniewaA? wszelkie wiadomoA�ci o nim A�wiadomie skrywajA� archiwa Watykanu. Tygrysem a Eufratem mniej wiA�cej w tym samym czasie kwitA�y dwie cywilizacje. GA�ówny nurt nauki nie wiA�A?e ich i wrA�cz pomija pierwszA� – caA�A� swojA� machinA� koncentrujA�c na mezopotamskiej. Tymczasem lechicka mogA�a byA� w wielu dziedzinach bardziej zaawansowanA�. Ponad 11 lat temu polski archeolog przedstawiA� logicznA� koncepcjA�, wskazujA�cA� na wymianA� idei miA�dzy tymi kulturami i to raczej w kierunku z PóA�nocy na PoA�udnie, a nie odwrotnie.” https://bialczynski.pl/tag/wielka-lechia/   Okazuje siA� teA?, A?e pamiA�A� o wielkiej Lechii w szczególnie zaciekA�y sposób zwalczaA�y Prusy i Fryderyk Wielki, Deklaracja Warszawska to stanowczy i przejmujA�cy dokument w sprawie szczepieA� (tzn ich szkodliwoA�ci), a kobieta sA�owiaA�ska speA�nia siA� w intymnym zwiA�zku z MatkA� ZiemiA�. Ten komiczny do pewnego stopnia irracjonalizm ma swój racjonalny cel.    PoszukujA�c hasA�a „sA�owiaA�szczyzna” w google.pl odnajduje siA� na czoA�ówce listy hasA�a zwiA�zane z „WielkA� LechiA�”, a „wielka Lechia” (jako rzekoma prapolska) jak siA� wydaje, jest zabiegiem, który wspieraA� ma  panslawizm wiA�A?A�cy siA� w rosyjskim internecie z ruchem neopogaA�skim.

[11] https://mobile.nytimes.com/2017/04/24/world/europe/macron-russian-hacking.html?_r=2&referer=https://t.co/jHyE6aa07n?amp=1

[12] https://www.rand.org/pubs/testimonies/CT468.html

[13] http://www.spiegel.de/panorama/justiz/sergej-w-wer-ist-der-mutmassliche-bvb-attentaeter-a-1144406-amp.html

[14] http://m.bild.de/politik/ausland/wladimir-putin/putin-eu-papier-49851016.bildMobile.html

 

 

 

 

Pogoda / Погода

Warszawa Варшава   
Krakow / Краків
Gdansk / Гданськ
Poznan / Познань
Lodz / Лодзь
Київ / Kijow
Львів / Lwow
Харків / Charkow
Одеса / Odesa
Донецьк / Donieck


CZYTAJ NAS W WYGODNYM FORMACIE

ЧИТАЙТЕ НАС В ЗРУЧНОМУ ФОРМАТІ