Inline pictures
Polska 06:48
Україна 07:48

Denis Polishchuk: Procesy sprzed stulecia przypominają obecną sytuację w sądownictwie.

original.jpg

Narodowe Centrum Praw Człowieka jest inicjatywą, która zjednoczyła ludzi oraz organizacje działające na rzecz praw człowieka nie będące związane z partiami politycznymi. Centrum pomaga uczestnikom wojny z Rosją, aktywistom politycznym, ofiarom bezprawnych działań organów ścigania. Dziennikarze Polonews postanowili zapytać Denisa Polishchuka — jednego z koordynatorów organizacji, który na własnej skórze doświadczył jak wygląda władza sądownicza na Ukrainie — czym żyje obecnie Narodowe Centrum Praw Człowieka oraz jak dziś wygląda ukraiński wymiar sprawiedliwości.

Często słyszymy o sukcesie reformy w policji, wdrażana jest też reforma sądownictwa. Jak mogliby to ocenić obrońcy praw człowieka?

— Obecnie Narodowe Centrum Praw Człowieka działa w trzech obszarach: monitorowanie miejsc pozbawienia wolności, reforma ustawodawstwa, skuteczna dekomunizacja. Tak, możliwe byłoby już jakieś wstępne podsumowanie pracy naszej organizacji. Oprócz tworzenia i lobbowania projektów ustaw w rodzaju "Dzień za dwa" czy "Amnestią w 2016 roku", które pomogły dziesiątkom tysięcy obywateli, skontrolowaliśmy instytucje penitencjarne w czternastu obwodach Ukrainy. Za szczególne osiągnięcie można uznać bezprecedensowy proces, którego celem była walka z totalitarnym dziedzictwem. Władze oficjalnie rozpoczęły dochodzenie w sprawie żyjącego jeszcze funkcjonariusza KGB powiązanego z terrorem wobec ludności cywilnej.

O sukcesie reform można by mówić wiele. Zarówno o faktach pozytywnych, jak i negatywnych. Warto o tym pamiętać. Policja, sądy, instytucje państwowe stanowią integralną część społeczeństwa. Ludzie zatrudnieni w tych instytucjach są zwykłymi obywatelami. Im wyższa świadomość prawna społeczeństwa, im wyższa świadomość praw i obowiązków, tym skuteczniejsza będzie każda reforma. Ale nawet biorąc to pod uwagę, należy mieć świadomość, że proces reformowania jest długi. Jako konkretne pośrednie punkty i indykatory owych zmian można rozpatrywać kwestie związane z postępowaniem karnym. Sądząc na przykładzie śledztwa w sprawie zamachu na Olesia Buzynę, to widać wyraźnie, że reforma policji i systemu sądowniczego nie została przeprowadzona. Standardy ery Janukowycza bynajmniej nie zniknęły.

Jakie są główne problemy? Co należałoby zrobić jako pierwsze, aby prawo było jedno dla wszystkich.

— Moim zdaniem jednym z głównych dziś problemów jest brak świadomości prawa i odpowiedzialności obywateli. Jedni odczuwają jakiś przesadny strach przed nim, inni zaś otwarcie go sabotują. Przyczyna leży w totalitarnej komunistycznej przeszłości. Naród ukraiński wciąż jeszcze nie może się otrząsnąć ze skutków tego nieludzkiego okresu jego dziejów. Jeśli nie zapewnimy właściwej oceny prawnej w stosunku do zbrodni popełnionych przez sowieckie organy ucisku, nasze służby ochrony prawa oraz służby specialnie będą ignorować prawo raz za razem, a zwykli obywatele będą się bali każdego policjanta.

Reżim komunistyczny został potępiony na równi z narodowo-socjalistycznym. Przedstawiciele tego ostatniego zostali osądzeni i ukarani w procesie norymberskim. Natomiast przedstawiciele tego pierwszego pozostali bezkarni, co stanowi poważne zagrożenie nawet powrotem reżimu totalitarnego. Pojedynczej osobie można, owszem, wybaczyć, ale odpuszczenie systemowi, który wymordował miliony Ukraińców, nie jest możliwe. Bezkarna przeszłość rodzi zbrodnie współczesności.

Dobiwszy się sprawiedliwości w stosunku do przestępców, którzy realizowali terror w czasach sowieckich, będziemy mogli ostrzec obecną ukraińską władzę przed stosowaniem bezprawnych działań przeciwko własnemu narodowi. Spoglądając w przeszłość i osądzając należycie winnych, uda nam się zbudować ukraińskie społeczeństwo obywatelskie.

Prawo to nie tylko samo prawo, to również kultura prawna. Co należałoby uczynić, aby wzmocnić kulturę prawną?

— Zwiększenie kultury prawnej jest jednym z priorytetów Narodowego Centrum Praw Człowieka. W roku 2018 planowaliśmy przeprowadzić szereg działań mających na celu zwiększenie świadomości prawnej. Na przykład innowacyjne kursy edukacyjne w ukraińskich zakładach penitencjarnych. Albo organizacja i prowadzenie ogólnonarodowych forów dla młodzieży. W roku 2017 nasze działania miały na celu podniesienie kultury prawnej i wzrost aktywności społecznej, zaszczepienie poczucia odpowiedzialności i wzmocnienie postaw obywatelskich. W rezultacie współpracowaliśmy zarówno z organizacjami państwowymi, jak i pozarządowymi. Organizowaliśmy wykłady dla studentów, wojskowych, więźniów, policjantów, dzieci w wieku szkolnym i urzędników państwowych.

Jednym z obszarów działalności Narodowego Centrum Praw Człowieka jest ujawnianie przestępstw represyjnego aparatu KGB i rządu radzieckiego w ogóle. Na jakim etapie jest sprawa Borysa Stekliara?

— Badając represje z minionego czasu, zdałem sobie sprawę, że sama aktualizacja problematyki prześladowań politycznych poprzedniego stulecia jeszcze nie wystarczy, aby to rozwiązać. Tamte represje z przeszłości i prawna swawola w czasach obecnych są ze sobą powiązane i trzymają się mocno.

Wraz z rozpoczęciem śledztwa w sprawie morderstwa ukraińskiego artysty Nila Hasewicza i dwóch jego kolegów, dokonanego przez grupę czekistów pod wodzą kapitana Borisa Stekliara, na Ukrainie rozpoczął się bezprecedensowy proces. W kwietniu Prokuratura Generalna wszczęła też przedprocesowe dochodzenie w sprawie umyślnego zabójstwa ukraińskich powstańców w roku 1952 w obwodzie rówieńskim, dokonanego rękami funkcjonariuszy państwowej służby bezpieczeństwa.

Dzisiaj dzięki staraniom naszej organizacji odnaleziono krewnego Nila Hasewicza, który może reprezentować stronę pokrzywdzonego. W śledztwie uznano go oficjalnie za stronę procesu. Obecnie prowadzimy dochodzenie równolegle, gromadząc dowody i dokumenty. Przygotowujemy materiały w celu przedłożenia ich sądowi.

Uważam, że każdy uczynek ma swoją własną nazwę. Morderstwo jest zawsze morderstwem, zbrodnia przeciwko narodowi pozostaje zbrodnią. Dla systemu ukraińskiego jest to unikalny proces. Z punktu widzenia ram prawno-normatywnych pozwoli to udoskonalić nasze prawodawstwo. A dla społeczeństwa oznacza to możliwość ostatecznego pozbycia się sowieckich stereotypów. Właściwy pogląd na wydarzenia historyczne zlikwiduje jeden z przyczółków Federacji Rosyjskiej w jej hybrydowej wojnie przeciwko Ukrainie.

Boris Stekliar jest żyjącym oficerem KGB, zasłużonym zwiadowcą, posiada wiele państwowych ukraińskich nagród, był stawiany jako przykład dla współczesnych pracowników SBU. Podczas procesu będzie miał niepowtarzalną okazję wyjaśnić i wytłumaczyć swoje uczynki. To pozwoli nam lepiej zrozumieć metody i charakter sowieckiego systemu karnego.

Prawodawstwo Ukrainy oficjalnie potępia reżim sowiecki i jego przedstawicieli. Mimo to, poza formalnym potępieniem epoki totalitarnej, władze ukraińskie nie podjęły dotąd najmniejszych nawet kroków, aby skutecznie potępić ich funkcjonariuszy. Dotąd nie były prowadzone żadne sądowe procesy przeciwko organizatorom represji sprzed 1991. W tym zakresie Ukraina poszła drogą krajów tzw. WNP. O zbrodniach, które nie mają okresu przedawnienia: morderstwa, tortury, u nas przyjęło się nie mówić i o nich nie wspominać, a tamta komunistyczna przeszłość utożsamiana jest nawet z postępem.

A na przykład w Europie podejście do tej kwestii jest zasadniczo odmienne. Świat zachodni wyraźnie zdaje sobie sprawę, że bezkarność rodzi bezczynność. Uczestnicy akcji karnych w służbie terroryzmu państwowego, które charakteryzowały się licznymi naruszeniami praw człowieka w postaci pojedynczych i masowych zabójstw, otrzymali tam wyroki.

Wiem, że twój dziadek był jednym z represjonowanych podczas "Operacji polskiej". Opowiedz mi więcej o historii swej rodziny?

Po kądzieli mam polskie korzenie. Moi przodkowie mieszkali w Kijowie. Pradziadek Wierżbicki, dziadek Popiel, dziadek Miroszniczenko, ojciec Poliszczuk. Zacząłem badać historię Wiaczesława Wierżbickiego. Aresztowany w roku 1938, oskarżony za udział w organizacji antysowieckiej. Uwięziony w więzieniu Łukjanowskim. Mimo polskiego pochodzenia uważał się za Ukraińca. Później, podczas przesłuchania przyznał, że został zatrudniony w polskiej nacjonalistycznej kontrrewolucyjnej organizacji, a mianowicie Polskiej Organizacji Wojskowej, która działała od roku 1925. Dochodzenie trwało krócej niż rok a jej rezultatem było rozstrzelanie i konfiskata mienia. Krewni zostali poinformowani, że został skazany na 10 lat ścisłej izolacji. Sprawa została zamknięta po śmierci Stalina. W materiałach dotyczących sprawy nie ma dowodów innych niż zeznania pradziadka oraz innych interesariuszy procesu. Nadal badam tę kwestię.

Powiem wprost: „Proces sprzed stulecia jakże przypominający teraźniejszość”. Będąc bezprawnie więzionym w Łukjanowskim Więzieniu, osobiście widziałem podobne ludzkie losy.

Ludzie są skazywani na lata więzienia, sądy nie podejmują sprawy, dowody są fabrykowane, wywierana jest moralna i fizyczna presja. Ta bezkarność przedstawicieli organów ścigania i służb specjalnych przecieka czerwoną strużką przez karty naszej historii. Naszym celem jest położyć temu kres i nie dać szansy na odrodzenie się bolszewizmu.

tłumaczenia na polski Marian Panic

 

Pogoda / Погода

Warszawa Варшава   
Krakow / Краків
Gdansk / Гданськ
Poznan / Познань
Lodz / Лодзь
Київ / Kijow
Львів / Lwow
Харків / Charkow
Одеса / Odesa
Донецьк / Donieck


CZYTAJ NAS W WYGODNYM FORMACIE

ЧИТАЙТЕ НАС В ЗРУЧНОМУ ФОРМАТІ