I Krajowy Zjazd Delegatów „Solidarności” to pierwsze od dziesięcioleci ogólnopolskie zgromadzenie obywateli wybranych w demokratycznych wyborach. Obrady odbywają się w Gdańsku w dwóch turach – od 5 do 10 września i od 26 września do 7 października. Podczas pierwszej tury uchwalone zostaje Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, odbierane jako prowokacja pod adresem ZSRR. Jednym z najważniejszych wniosków Zjazdu jest uchwała o samorządach zakładowych, będąca reakcją na propozycję rządową złożoną do Sejmu. Ostatecznie przez Sejm zaakceptowana zostaje kompromisowa wersja ustawy. Jednym z głównych punktów obrad Zjazdu są wybory przewodniczącego Komisji Krajowej (nowego ciała zwierzchniego Związku), w których zwycięża Lech Wałęsa. Obrady wieńczy przyjęcie programu „Samorządna Rzeczypospolita”, zawierającego wizję państwa opartą na demokracji i pluralizmie.

Waldemar Kuczyński, doradca Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ „Solidarność”:

Przedzjazdowa gorączka. Władze, chyba tylko po to, by zrobić atmosferę niesprzyjającą konstruktywnym obradom, wprzeddzień zjazdu „Solidarności” umorzyły śledztwo wsprawie pobicia związkowców wmarcu tego roku wBydgoszczy. […] Chodzi oto, aby Zjazd się awanturował odrugorzędną wistocie sprawę, zamiast obradować, iaby przez to kompromitował działaczy i„Solidarność”. Awantura już się zaczyna. Pełno teleksów zprotestami wtej sprawie.

Warszawa, 3 września 1981 [Waldemar Kuczyński, Burza nad Wisłą. Dziennik 1980–1981, Warszawa 2002]

Zbigniew Romaszewski, szef Komisji Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”:

Pierwszy powojenny parlament, kiedy wszyscy chcieli się wygadać po 40 latach milczenia. I mówili rzeczy najrozmaitsze, mądre, głupie. Czasami człowiekiem skręcało, co tam ludzie wygadywali. Ciekawe w tym wszystkim było to, że koniec końców, kiedy dochodziło do głosowania, zdrowy rozsądek zwyciężał.

Uważam, że podjęte w „Olivii” uchwały, sformułowany tam program, świadczą o dorobku politycznym, o pewnej kulturze en masse. Zebrani delegaci czegoś chcieli i potrafili to jako Zjazd nie najgorzej w sumie wyartykułować.

Gdańsk, wrzesień 1981 [Janina Jankowska, Portrety niedokończone. Rozmowy z twórcami „Solidarności” 1980–1981, Warszawa 2004]

Jacek Kuroń, doradca KKP NSZZ „Solidarność”:

Wyobraźmy sobie 896 delegatów wsali „Olivii”. Siedzą na dole, oddzieleni od gości, których jest 2 tysiące. Razem pokaźny tłum. Zrywają się wktórymś momencie oklaski iidą przez salę. Huśtają salą. Niezorientowanego mogą zaprowadzić zupełnie nie tam, gdzie chciał. Wielokrotnie było tak, że głosowanie wypadało inaczej niż oklaski. Osile tych ostatnich decydowali jednak goście.
Gdańsk, wrzesień1981 [Jacek Kuroń, Gwiezdny czas. „Wiary i winy” dalszy ciąg, Londyn 1991]

Anatol Konsik,delegat na Zjazd NSZZ „Solidarność” z Regionu Gorzów, wprzemówieniu:

Dziś już wiadomo, że sam Związek nie wywalczy poprawy warunków życia bez istnienia autentycznego samorządu. Tylko samorząd, który mógłby wygospodarować środki, daje taką szansę. Dlatego Związek poprze wszelkie działania na rzecz stworzenia autentycznych samorządów pracowniczych. Związek musi szerzej włączyć się wsprawy reformy gospodarczej […].

Do takiego szerokiego zaangażowania zobowiązuje nas również statut oraz oczekiwania społeczeństwa.

Gdańsk, 6 września 1981 [I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Stenogramy, t.1oprac. G. Majchrzak, J.M. Owsiński, Warszawa 2011]

Jacek Kuroń:

Czwartego dnia Zjazdu wypłynęła sprawa Posłania do ludzi pracy krajów Europy Wschodniej. […] Istała się rzecz niezwykła. Zjazd oszalał. Owacje, owacje, owacje… Krzyki, żeby natychmiast głosować. Ktoś nieśmiało przypomina otrybie składania wniosków, że projekt powinien iść jeszcze do komisji. Gdzie tam! – Głosować! – żąda Zjazd.

Gdańsk, 8 września 1981 [Jacek Kuroń, Gwiezdny czas…]

Gdańsk, wrzesień 1981. Andrzej Gwiazda (z lewej) i Jacek Kuroń podczas pierwszej tury obrad I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w Hali „Olivii”. Fot. Witold Górka / Ośrodek KARTA

Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej:

Delegaci zebrani wGdańsku na IZjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność” przesyłają robotnikom Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, NRD, Rumunii, Węgier iwszystkich narodów ZSRR pozdrowienia iwyrazy poparcia. Jako pierwszy niezależny związek zawodowy wnaszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym wWaszych krajach, jesteśmy autentyczną, 10-milionową organizacją pracowników, powołaną wwyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka opoprawę bytu wszystkich ludzi pracy. Popieramy tych zWas, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki owolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo Wasi inasi przedstawiciele będą się mogli spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.

Gdańsk, 8 września 1981 [Bartosz Kaliski, „Antysocjalistyczne zbiorowisko”? I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”, Warszawa 2003]

Karol Modzelewski, delegat na Zjazd z Regionu Dolny Śląsk:

Od kilku tygodni władze PRL zachowywały się tak, jakby chciały samym sobie i wszystkim dookoła zademonstrować swoją stanowczość, czyli arogancko. W przeddzień naszego Zjazdu rząd wniósł do sejmu gotowe projekty ustaw o przedsiębiorstwie państwowym i o samorządzie załogi. Zamykały one drogę do realizacji – choćby częściowej – naszych postulatów. […]

Trzeba było zareagować szybko i na tyle mocno, żeby wstrzymać machinę legislacyjną. Wymogi te spełniał projekt uchwały przedstawiony Zjazdowi przez Mieczysława Gila z Nowej Huty, Grzegorza Palkę z Łodzi, Bogdana Lisa z Gdańska i Ryszarda Bugaja z Warszawy. Kluczowym jego punktem było wezwanie sejmu do rozpisania w tej kwestii referendum narodowego. […]

Nie byłem członkiem komisji wnioskowej, tylko delegatem, ale poprosiłem o głos w trybie nagłym, żeby zwrócić uwagę na pilność i wagę decyzji, jaką mieliśmy podjąć. […] Uchwałę przyjęto przy jednym głosie sprzeciwu i jednym wstrzymującym się.

Gdańsk, 8 września 1980 [Karol Modzelewski, Zajeździmy kobyłę historii. Wspomnienia poobijanego jeźdźca, Warszawa 2013]

Jacek Kuroń:

Była to najlepsza uchwała Zjazdu. Wniosek wyszedł zWrocławia, chyba zgłosił go Władysław Frasyniuk. Burzyło to trochę przewidziany porządek obrad, ale właśnie zbierała się sesja Sejmu, gdzie miała stawać ustawa oprzedsiębiorstwie isamorządzie – fundamentalna dla reformy. Wszyscy więc zrozumieli konieczność wypowiedzenia się „Solidarności” na ten temat już wpierwszej turze Zjazdu. Wuchwale najważniejsze było zagadnienie, kto wprzedsiębiorstwie mianuje dyrektora. Jeżeli mianują go władze centralne, to reformy już nie ma, bo dyrektor słucha tego, kto mu władzę daje.Jeśli dostaje ją od samorządu, to jest człowiekiem samorządu, pilnuje reformy, która daje zakładowi samodzielność i walczy z centralą.

Gdańsk, 8 września 1981 [Jacek Kuroń, Gwiezdny czas…]

Leonid Breżniew, I Sekretarz KC KPZR, na posiedzeniu Biura Politycznego:

Wczoraj zapoznałem się zPosłaniem do ludzi pracy Europy Wschodniej, uchwalonym na zjeździe polskiej „Solidarności”. To niebezpieczny iprowokacyjny dokument. […] Myślę, że nie wystarczy ograniczyć się do krytyki prasowej tego bezczelnego wybryku.

Moskwa, 10 września 1981 [Alojzy Szudrowicz, Solidarność 1980–1981. Zarys działalności w świetle prasy i innych źródeł, Bydgoszcz 1998]

Z komentarza sowieckiego dziennika „Prawda”:

W czyim imieniu właściwie zostało przyjęte to Posłanie? Wiadomo, że antysocjalistyczne zbiorowisko wGdańsku, które nazywają „zjazdem związku zawodowego”, jest wswej istocie oto schadzką etatowych pracowników aparatu „Solidarności”, przedstawicieli sił kontrrewolucyjnych, antysocjalistycznych ugrupowań KSS „KOR” iKPN. Cały konglomerat kontrrewolucjonistów oróżnych odcieniach, włącznie zagenturą imperialistycznych służb specjalnych […]. Właśnie zich inicjatywy ipod ich naciskiem zostało przyjęte to nikczemne posłanie.

Moskwa, 11 września 1981 [Bartosz Kaliski, „Antysocjalistyczne zbiorowisko”?…]

3. Plakat towarzyszący I Krajowemu Zjazdowi Delegatów NSZZ „Solidarność”. Ze zbiorów Ośrodka KARTA

Filip Iulius, rumuński robotnik, w liście do Zjazdu NSZZ „Solidarność”:

Życzymy pełnego sukcesu Pierwszemu Zjazdowi Wolnych Polskich Związków Zawodowych.

Dziękujemy za posłanie przekazane do ludzi pracy krajów socjalistycznych. Posłanie sprawiło nam radość, wzmacnia naszą przyjaźń.

Jesteśmy Waszymi zwolennikami.

Dziękujemy jeszcze raz.

  1. Nasza prasa nie publikuje nic na temat Waszego Zjazdu.

Kluż-Napoka, wrzesień 1981 [„Głos Wolny” nr 14/1981]

Kandydaci na przewodniczącego NSZZ „Solidarność” wswoich prezentacjach:

Marian Jurczyk:

Zwielką uwagą obserwowałem nadzwyczajny IX Zjazd [PZPR] […]. Zmieniły się tylko osoby, […] natomiast mechanizmy działania, metoda działania pozostała ta sama, co przez 35 lat. Iuważam wzwiązku ztym, że kurs polityki związkowej musi być twardy izdecydowany.

Andrzej Gwiazda:

Uważam, że jest to chowanie głowy wpiasek, jeśli uważa się, że ustępstwami da się władzę ułagodzić. Mamy 35 lat doświadczeń ijeszcze jeden rok na dokładkę. Ustępstwami nie unikniemy konfliktu, ustępstwami zbliżymy się do konfliktu zasadniczego.

Lech Wałęsa:

Kandydując na przewodniczącego, zdaję sobie sprawę ztego, że walka się naprawdę rozpoczęła. […] niepokoi mnie, że nie doceniamy partnera. Za bardzo uwierzyliśmy wsiebie, jednocześnie nie zauważamy metod, jakimi możemy być pokonani.

Jan Rulewski:

Krytycznie wypowiadam się oprojekcie wszelkich działań związkowych ipaństwowych. Główny akcent kładą one na rekonstrukcję bądź obalenie struktur, na przemieszczenie władz. Natomiast podmiotem działania nie jest człowiek. Nie jest robotnik, ten realizator reformy gospodarczej.

Gdańsk, 1 października 1981 [„Biuletyn Pism Związkowych i Zakładowych AS” nr 41/1981]

Z Protokołu Komisji Skrutacyjnej Głosowań Tajnych:

Wyniki głosowania na Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, uzyskane wIturze głosowania:

  1. Andrzej Gwiazda – 74 głosy (8,84%)
  2. Marian Jurczyk – 201 głosów (24,01%)
  3. Jan Rulewski – 52 głosy (6,21 %)
  4. Lech Wałęsa – 462 głosy (55,2%)

Gdańsk, 2 października 1981 [Statut. Uchwała programowa z Aneksem. Dokumenty Zjazdu, Gdańsk 1981]

Z treści Programu uchwalonego przez IKrajowy Zjazd Delegatów:

Stanowimy organizację, która łączy wsobie cechy związku zawodowego iwielkiego ruchu społecznego. Zespolenie tych cech stanowi osile naszej organizacji ionaszej roli wżyciu całego narodu. Dzięki powstaniu potężnej organizacji związkowej społeczeństwo polskie przestało być rozdrobnione, zdezorientowane izagubione: jednocząc się pod hasłem solidarności, zyskało siły inadzieję. Powstały warunki dla rzeczywistego odrodzenia narodowego. Związek nasz – najszersza reprezentacja ludzi pracy wPolsce – chce być ibędzie siłą sprawczą tego odrodzenia.

Gdańsk, 7 października 1981 [Statut. Uchwała programowa…]

 

 

Realizacja Ośrodka KARTA:

Kwerendy – zespół

Wybór i opracowanie – Szymon Majcherowicz

Ikonografia – Ewa Kwiecińska

Koordynacja – Agnieszka Dębska

Organizacja – Izabela Kotapska, i.kotapska@karta.pl

Cykl „Preludium Wolności” jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0 Międzynarodowa. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Fundacji Ośrodka KARTA. Utwór powstał w ramach zlecania przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów zadań w zakresie wsparcia Polonii i Polaków za granicą w 2020 roku. Zezwala się na dowolne wykorzystanie utworu, pod warunkiem zachowania ww. informacji, w tym informacji o stosowanej licencji i o posiadaczach praw.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here